poniedziałek, 30 lipca 2018

DIY Jak przygotować własną maść nagietkową i macerat z kwiatów nagietka?| Właściwości nagietka leczniczego oraz dlaczego każdy powinien mieć w domu własną maść i\lub macerat nagietlkowy



Kochani moi, nagietek właśnie kwitnie więc nie mogłam przepuścić okazji i nie wykorzystać tej wspaniałej roślinki do zrobienia prostej maści, która potrafi zdziałać cuda. Jeśli chodzi o stany zapalne skóry, nagietek to prawdziwy skarb a bohater dzisiejszego wpisu, czyli balsam nagietkowy radzi sobie świetnie nie tylko jeśli chodzi o cerę, jest również ratunkiem dla suchej i szorstkiej skóry.


Nagietek można zbierać od czerwca do pierwszych mrozów. Należy suszyć go w przewiewnym miejscu.

Jeśli nie możesz zerwać i ususzyć własnego nagietka, nic straconego. Mimo, że jestem wielką zwolenniczką zbierania własnych ziół, wiem, że wiele z was mieszka w wielkich miastach i wyprawa na łąkę czy do lasu po zioła często nie jest łatwym do zrealizowania zadaniem. Suszony nagietek dostaniesz w  każdej aptece lub sklepie zielarskim za kilka złotych.


WŁAŚCIWOŚCI NAGIETKA

W tym pomarańczowym kwiatuszku zaklęta jest wielka moc. Jest to jedno z najczęściej wykorzystywanych ziół jeśli chodzi o problemy skórne. W skład nagietka wchodzą między innymi:

➵olejki eteryczne
➵glikozydy
➵karetonoidy
➵związki śluzowe
flawonoidy
...to nim zawdzięcza swoje działanie.


Przetestowałam go na własnej skórze nie raz i muszę powiedzieć, że wszystko co piszą o tym ziółku to prawda czyli:

Nagietek
➵Działą przeciwzapalnie
➵Przeciwgrzybiczo
➵Przyspiesza gojenie się ran,
➵Wyprysków ropnych
➵Owrzodzeń
➵Działa łagodząco i kojąco
➵Pomaga leczyć egzemę,
➵ Blizny.

Kiedy moja cera była w dość makabrycznym stanie, napar z nagietka fajnie ją uspokoił.
Taka maść nagietkowa świetnie sprawdzi się również na skórze podrażnionej po depilacji czy przypieczonej  słońcem.




No ale dziś o maści, którą w łatwy sposób możecie przygotować w domowym zaciszu. Taka maść nagietkowa to coś co każdy powinien mieć w swoim domu nie tylko z wymienionych powyżej powodów.

Taki balsam (ze względu na konsystencje używam słowa maść, ale traktuje go jako balsam;)) świetnie radzi sobie z bardzo suchą skórą na łokciach i kolanach, przy codziennym używaniu szorstkość znika i łokcie stają się jak u niemowlaka:D

Po za tym od czasu do czasu na noc na twarz... ( na lato raczej nie spisuje się dobrze, jednak fajnie zimą na mrozy)jak już wiecie nagietek ma działanie fenomenalne na skórę z problemami a i oliwa z oliwek  i masło shea spisują się fajnie. Na zimę jako krem nagietkowy ochronny też fajna sprawa, mieć taki własny.


PRZEPIS NA MACERAT Z NAGIETKA

Garść całych kwiatów nagietka (wraz z koszyczkami, ) przykładamy do słoika i zalewamy szklanką oliwy z oliwek oraz odstawiamy na ok miesiąc w ciemne, nienasłonecznione miejsce. Uwaga, całość należy porządnie wstrząsać co 2-3dni.


PRZEPIS NA MAŚĆ NAGIETKOWĄ

SKŁANIKI:

(wersja podstawowa)
~garść świeżych kwiatów nagietka*
~45 ml oliwy z oliwek
~łyżeczka wosku pszczelego

lub w przypadku wersji z masłem shea:

~30 ml oliwy z oliwek
~pół łyżeczki wosku pszczelego
~ 2-3 łyżeczki masła shea

*Świeże kwiaty mają najwięcej cennych właściwości, jednak w razie potrzeby, można zastąpić suszonymi.

PRZYGOTOWANIE:

Kwiaty nagietka zalewamy oliwą z oliwek, dodajemy wosk pszczeli i grzejemy na małym ogniu w kąpieli wodnej przez zin pół godziny. Najlepiej spód garnka wyłożyć jakąś ściereczką.
Następnie odstawiamy na kilka godzin, żeby maść mocniej naciągnęła, po czym podgrzewamy ją ponownie, tylko do momentu stopnienia i przecedzamy przez sitko po czym przekładamy do słoiczka.

Z wersją z masłem shea postępujemy tak samo, tylko masełko dodajemy już po przełożeniu maści do opakowania, kiedy ta jest jeszcze ciepła, by całość ładnie się połączyła a masło shea nie straciło cennych właściwości pod wpływem temperatury.

WERSIA III NA MACERACIE :
(proporcie jak w wersji nr I)

Wosk pszczeli roztapiamy w kąpieli wodnej i dodajemy macerat nagietkowy. Przelewamy do małeko słoiczka i odstawiamy do ostygnięcia.

Balsam nagietkowy ma wspaniały żółciutki kolor. Ostatnio był moim pierwszym ratunkiem na poparzone przez słońce ramiona. Tak więc nie ma co czekać, tylko rwać nagietki i własną maść tworzyć!:)

⇨ CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO? POLUB NA FACEBOOKU 

2 komentarze:

  1. muszę zrobić- spróbować sama czy wyjdzie mi maść z nagietka ! super sprawa :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałem o tej roślinie, muszę kiedyś o niej poczytać trochę więcej.

    OdpowiedzUsuń

❀ Jestem wdzięczna za każdy twój komentarz, to dla mnie wielka motywacja do działania ❀
Wszystkie komentarze czyta, na pytania i prośby o poradę odpowiadam :)
Zawsze staram się odwiedzać komentujących i obserwatorów.

Komentarze typu "zapraszam do mnie" będą usuwane